Recenzja – “Wyspa”

Recenzje, odcinek piąty! :)  Po raz kolejny zapraszamy na film! :)

Wyspa, reż. Paweł Ługin, 2006 (Rosja)

Święty z Wyspy?
Film zaczyna się niepozornie i nic nie wskazuje, że opowiadać będzie o losie nietypowego mnicha Anatola, który swoją postawą i działaniem zaburzy życie mieszkańców monastyru znajdującego się na północny Rosji. W pierwszej części widzimy jak niemiecka jednostka morska zajmuje rosyjski szyper węglowy. Żołnierze obiecują głównemu bohaterowi życie za zastrzelenie swojego przełożonego. Ten oddaje strzał, a kapitan postrzelony wpada do wody, Niemcy odpływają. W dalszej części grupa lokalnych mnichów odnajduje Anatola na brzegu. Od tego czasu staje się on ojcem Anatolem, który będzie odpowiadać za monastyrową kotłownię (piece opalane są węglem pochodzącym z wraku statku rosyjskiego). Palacz zakonny co kilka godzin pobiera z niego węgiel do kotłowni – to motyw przewijający się przez cały film. Pod rutynową czynnością, kryje ona ważny symbol zobowiązania pokutnego za zabicie przełożonego. Następuje przeniesienie do roku 1976. Kolejnym wątkiem jest cudowna działalność Anatola. Ojciec posiada dary uzdrawiania i prorokowania, lecz nie jest rozumiany przez igumena Filareta i ortodoksyjnego mnicha Hioba. Z wielu zakątków Rosji przybywają ludzie: wierzący i niewierzący, biedni i bogaci – aby dostąpić cudu za pośrednictwem ojca Anatola. Nie wiedzą, że jest on tylko monastycznym palaczem. Mimo wielkiego dobra ofiarowanego ludziom, starca gryzie sumienie za popełnione niegdyś przestępstwo. Wsiada do łódki i udaje się na wysepkę, gdzie żarliwie modli się i kaja za popełnione grzechy. Na tym skrawku ziemi padają ważne słowa „Nie mogę żyć, ani nie mogę umrzeć” – Anatol nie może umrzeć z grzechem wynikłym z zabicia kapitana Tichona. Punktem kulminacyjnym jest przybycie na wyspę admirała floty rosyjskiej, szukającego pomocy córki, która według niego jest chora psychicznie. Mnich ostatecznie wypędza z niej diabła. Przypadkowo dowiaduje się, że jego gość jest…Zarys fabuły został przedstawiony, główne wątki nakreślone, można by rzec: praca został wykonana. Jednakże widza nurtować może pytanie – po co człowiek o tak grzesznej przeszłości i rozterkach religijnych potrzebny jest Bogu w jego koncepcji świata? Postać jest fikcyjna, film nie jest oparty na wątkach z żywota świętego, jednak można odnaleźć tu pewne podobieństwa do świętych, których działalność jest udokumentowana historycznie. Jakich – to już zadanie widza.
Mimo, że film jest stworzony przez grupę ludzi, oddaje cechy większości tych, co zwani są „szaleńcami Boga”.  Dla niewierzących będzie to przejaw doskonałego kunsztu rosyjskiej kinematografii, o czym świadczą nagrody zdobyte przez film na ogólnoświatowych i krajowych festiwalach. Dla osoby wtajemniczonej może to być pretekst do odnalezienia świętych, świadczących swoim szaleńczym życiem o niezbywalnej miłości Boga. Polecam jednym i drugim!

Ten wpis został opublikowany w kategorii KNSE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>