Recenzja – “Dziennika Mistrza i Małgorzaty”

Halo, halo – recenzje, odcinek ósmy! :)

„Dziennik Mistrza i Małgorzaty”, Michaił i Jelena Bułhakowowie, Wydawnictwo Muza, 2013.

Zapewne trudno będzie znaleźć kogoś, kto nie czytał (choćby fragmentów) „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowowa. Opowieść o perypetiach tytułowych bohaterów, dziejąca się w Moskwie lat 30 XX wieku intryguje, wciąga, czasami nawet przeraża. Pokazuje bowiem nie tylko historie indywidualne, ale także obraz problemów targających ówczesny Związek Radziecki. Zarówno grupa Wolanda: Asasello, Behemot, Hella i Korowiow, jak i Mistrz i Małgorzata to postacie wielobarwne i nietuzinkowe, obrazujące szereg ludzkich słabości i słabości panującego wówczas systemu politycznego. „Rękopisy nie płoną”, „Tak, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Najgorsze, że to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie, w tym właśnie sęk!” czy „–To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(…) – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus” to chyba jedne z najbardziej znanych cytatów z tego dzieła.
Ale – jak wskazuje tytuł – recenzja nie dotyczy „Mistrza i Małgorzaty”, lecz zupełnie innej książki. „Dziennik Mistrza i Małgorzaty” to wspólne dzieło autorstwa Michaiła i Jeleny Bułhakowów. I nie jest to na pewno zwykła autobiografia. To zapis wspomnień i listów tego małżeństwa, stanowiący dokumentację życia wybitnego artysty, jakim był Michaił. Na szczególną uwagę zasługuje wyłaniający się z niego obraz tragicznych losów, spowodowany panującym wówczas totalitaryzmem.

Dziennik podzielony jest na dwie części. Z pierwszej z nich dowiadujemy się od Michaiła o jego początkach życia w Moskwie. Nie jest to jednak jedynie ogólny opis. Dzięki dbałości o szczegóły, wyłania się z niego obraz ówczesnej Moskwy: autor pisze niemalże reportażowo. Zdaje relację z ciągle rosnących cen, zmieniającym się przebiegu tras tramwajowych, wahaniach w kursach walut. Mimo biedy, Michaił stara się zaaklimatyzować w nowej, wielkomiejskiej rzeczywistości.

Część druga, autorstwa Jeleny, to zbiór zapisków, notatek i dziennika, które prowadziła już od 1933 roku, aż do śmierci męża. Wiele z nich jej dyktował, część tworzyła sama – wszystko z ogromną pieczołowitością i skrupulatnością. Należy podkreślić, że sporządzanie rękopisów i notatek było w radzieckiej rzeczywistości bardzo niebezpieczne, zresztą pierwotnie miały one nigdy nie ujrzeć światła dziennego, a na pewno nie w druku. Oboje jednakże podjęli ryzyko sporządzenia ich, by przekazać historię rzeczywistości, w jakiej przyszło im żyć.
W mojej opinii lektura książki pozwala zarówno przyjrzeć się życiu Moskwy w pierwszej połowie XX wieku, jak i zbliżyć się do życia Bułhakowów. Ponadto, przez ich pryzmat możemy także przekonać się o trudnościach (chociażby cenzura), jakie mieli wówczas artyści. Co ważne, nie jest to jednak tylko zapis tragicznych losów twórcy, ale także przede wszystkim historia wielkiej miłości Michaiła i Jeleny. Miłości, która nie jest nam podana w tradycyjny, schematyczny sposób, ale którą musimy układać sami, szukając szczegółów na kartach książki.
Polecam nie tylko wielbicielom „Mistrza i Małgorzaty”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii KNSE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>