ETNOKOLĘDOWANIE 2016

Szanowni Państwo, Drodzy Studenci,

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia.
Kontynuując tradycję Koło Naukowe Studentów i Doktorantów Etnologii i Antropologii Kulturowej organizuje spotkanie poświęcone wspólnemu kolędowaniu.

W związku z tym, serdecznie zapraszamy wszystkich pracowników naukowych Katedry oraz studentów na spotkanie, które odbędzie się 19 grudnia o godzinie 18:00 w holu Collegium Humanisticum.

W ramach spotkania prosimy, aby każdy rok przygotował minimum 3 mało znane kolędy bądź pastorałki.

Prosimy również przygotować większą ilość egzemplarzy wybranych propozycji dla pozostałych uczestników.

Pierniczki oraz inne słodkie pomysły są mile widziane. :)

Serdecznie zapraszamy!

Natalia Damrat

Prezes KNSiD EiAK

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Recenzja – “Meczet Notre Dame. Rok 2048″

Recenzje, odcinek szósty! :) Zapraszamy do lektury! :)

Obecna kultura Europy w opozycji do kultury Bliskiego Wschodu na podstawie powieści „Meczet Notre Dame. Rok 2048” Eleny Tchoudinovej (Wydawnictwo Varsovia, 2012).

Tchudinova w swojej powieści roztacza mroczną wizję Francji w roku 2048, ukazującą Stary Kontynent jako opanowany przez fale napływowej ludności z Bliskiego Wschodu, opanowującej kolejne części Europy, konsekwentnie islamizując kolejne państwa.

Podstawowym problemem zarówno dla ludności białej jak i napływowej jest fanatyzm. Fanatyzm, który zwykle nie jest dobry. W świecie stworzonym przez autorkę jest niedłącznym elementem każdego dnia Francji opanowanej przez religię Mahometa. Wierzeniowa doktryna fundamentalistów islamskich jest podstawowym prawem rządzącym państwem. Francuscy włodarze jako pierwsi poddali się procesowi konwersji na Islam. Podobnie stało się z arystokracją i rządem pochłoniętymi lewicowymi ideałami tolerancji, która jak zdaje się wyjaśniać autorka, przytłumiły percepcję Europejczyków. Gdy zorientowali się, że imigracja tak na prawdę jest nie tylko próbą zdobycia lepszego życia lecz także aktywną inwazją przeprowadzaną konsekwentnie od czasów kolonizacji, było już za późno. Wśród okupowanych Francuzów oczywiście znajdują się osoby pamiętające dawne dziedzictwo, czczące dawne wartości, które nie zostały narzucone przez nowych władców. Z podobną dokładnością, której islamiści nie przewidują w żadnej innej dziedzinie życia, oprócz religijnej, likwidowane były ostatnie oficjalne bastiony dawnej kultury i wiary.

Trudnym staje się porównanie obu społeczeństw postawionych na przeciw siebie w powieści Tchudinovej, ponieważ oznaki europejskiej kultury w roku 2048 są już niestety rzadkimi przejawami oddania dawnym ideałom, heroicznymi próbami udowodnienia, że w podziemiu dawny porządek nadal istnieje, egzystując pod zgliszczami dawnej wielkości narodów europejskich. Z drugiej strony idealnym sposobem jest pokazanie świata islamskiego, tego ukazanego w wizji autorki w porównaniu do teraźniejszej egzystencji europejczyków.

Należy postawić pytanie czym innym jest szkalowanie w mediach negatywnych w stosunku do ludności migrującej wypowiedzi, jeśli nie publicznymi egzekucjami przy użyciu przeróżnych metod w zastępstwie kamieni? Czym jest policja religijna w porównaniu do lewicowych dziennikarzy toczonych trucizną tak błędnie w dzisiejszych czasach rozumianej „tolerancji”. Podążając tym tropem, zastanowić się można czy owa „tolerancja” nie jest ostatnimi przejawami niezdrowego utajania prawdziwych informacji. Owa nietolerancyjna część społeczeństwa, dzisiaj potępiana za przywiązanie do tradycyjnych wartości, w powieści Tchudinovej staje się bohaterami dającymi nadzieję mieszkańcom chrześcijańskiego getta na godziwe życie według dawnego porządku. Obiektywną ocenę utrudnia w tym przypadku także kwestia religii chrześcijańskiej, której reprezentanci w dzisiejszych czasach są w pewnym stopniu na uboczu, kryjąc się nieco ze swą negatywną opinią co do ludności napływowej, po prostu unikając powszechnej egzekucji przez zaślepionych ideologią „tolerancji” kreatorów opinii publicznej.

Jeszcze niedawno dystyngowni dygnitarze Kościoła byli bardzo łatwo porównywalni do religijnych włodarzy islamskich rządzących Francją w 2048 roku. Jedni i drudzy, bajecznie bogaci, ogromnie wpływowi, za sprawą swoistej reprezentacji Boga lub Allacha popierani przez całe zastępy ludności kierują, bądź kierowali ludźmi w pewien specyficzny sposób.

Niezwykłe, jak blisko jesteśmy w dzisiaj od wizji, jaką przedstawiła Tchudinova w swojej powieści. Jednak wielce trudno jest określić co w obrazie futurystycznej Francji może stać się prawdą, a co jest tylko lichym przypuszczeniem. Autorka spotkała się z ogromną rzeszą opinii, które zarzucają jej hiperbolizację problemu, jak również rasizm czy nie – „tolerancję”. Kolejne zastępy dziennikarzy przeprowadzają publiczne kamieniowanie ostatnich, być może, trzeźwo myślących autorów i publicystów nieprzystosowanych do dzisiejszego „tolerancyjnego” społeczeństwa, winszującego nowym wartościom. Być może Europa powinna być bardziej ostrożna podczas kolejnych prób przypodobania się opinii publicznej? Być może właśnie stoimy na skraju nowej ery – końca dominacji białego człowieka przez dwa tysiące lat, a wprowadzenia nowego porządku ludności o ciemnym pigmencie? Powinniśmy przejrzeć na oczy i postarać się, aby Tchudinova nie była tak trafna w swoich przewidywaniach jak jej poprzednik, który w latach siedemdziesiątych stworzył „Obóz Świętych”, a jak powszechnie wiadomo Jean Raspail był niesamowicie celny podczas przewidywania przyszłych zmian na świecie.

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Recenzja – “Wyspa”

Recenzje, odcinek piąty! :)  Po raz kolejny zapraszamy na film! :)

Wyspa, reż. Paweł Ługin, 2006 (Rosja)

Święty z Wyspy?
Film zaczyna się niepozornie i nic nie wskazuje, że opowiadać będzie o losie nietypowego mnicha Anatola, który swoją postawą i działaniem zaburzy życie mieszkańców monastyru znajdującego się na północny Rosji. W pierwszej części widzimy jak niemiecka jednostka morska zajmuje rosyjski szyper węglowy. Żołnierze obiecują głównemu bohaterowi życie za zastrzelenie swojego przełożonego. Ten oddaje strzał, a kapitan postrzelony wpada do wody, Niemcy odpływają. W dalszej części grupa lokalnych mnichów odnajduje Anatola na brzegu. Od tego czasu staje się on ojcem Anatolem, który będzie odpowiadać za monastyrową kotłownię (piece opalane są węglem pochodzącym z wraku statku rosyjskiego). Palacz zakonny co kilka godzin pobiera z niego węgiel do kotłowni – to motyw przewijający się przez cały film. Pod rutynową czynnością, kryje ona ważny symbol zobowiązania pokutnego za zabicie przełożonego. Następuje przeniesienie do roku 1976. Kolejnym wątkiem jest cudowna działalność Anatola. Ojciec posiada dary uzdrawiania i prorokowania, lecz nie jest rozumiany przez igumena Filareta i ortodoksyjnego mnicha Hioba. Z wielu zakątków Rosji przybywają ludzie: wierzący i niewierzący, biedni i bogaci – aby dostąpić cudu za pośrednictwem ojca Anatola. Nie wiedzą, że jest on tylko monastycznym palaczem. Mimo wielkiego dobra ofiarowanego ludziom, starca gryzie sumienie za popełnione niegdyś przestępstwo. Wsiada do łódki i udaje się na wysepkę, gdzie żarliwie modli się i kaja za popełnione grzechy. Na tym skrawku ziemi padają ważne słowa „Nie mogę żyć, ani nie mogę umrzeć” – Anatol nie może umrzeć z grzechem wynikłym z zabicia kapitana Tichona. Punktem kulminacyjnym jest przybycie na wyspę admirała floty rosyjskiej, szukającego pomocy córki, która według niego jest chora psychicznie. Mnich ostatecznie wypędza z niej diabła. Przypadkowo dowiaduje się, że jego gość jest…Zarys fabuły został przedstawiony, główne wątki nakreślone, można by rzec: praca został wykonana. Jednakże widza nurtować może pytanie – po co człowiek o tak grzesznej przeszłości i rozterkach religijnych potrzebny jest Bogu w jego koncepcji świata? Postać jest fikcyjna, film nie jest oparty na wątkach z żywota świętego, jednak można odnaleźć tu pewne podobieństwa do świętych, których działalność jest udokumentowana historycznie. Jakich – to już zadanie widza.
Mimo, że film jest stworzony przez grupę ludzi, oddaje cechy większości tych, co zwani są „szaleńcami Boga”.  Dla niewierzących będzie to przejaw doskonałego kunsztu rosyjskiej kinematografii, o czym świadczą nagrody zdobyte przez film na ogólnoświatowych i krajowych festiwalach. Dla osoby wtajemniczonej może to być pretekst do odnalezienia świętych, świadczących swoim szaleńczym życiem o niezbywalnej miłości Boga. Polecam jednym i drugim!

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Recenzja – “Zjawisko sponsoringu, jako forma prostytucji kobiecej”

Recenzje, cd., odcinek czwarty ;). W tym tygodniu, podobnie jak w poprzednim: zapraszamy do lektury!

Renata Gardian „Zjawisko sponsoringu, jako forma prostytucji kobiecej”, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2007.

Książka Renaty Gardian jest pierwszą polską pracą, która przybliża zjawisko sponsoringu. Autorka na początku zaznacza, że pozycja ta nie ma na celu piętnowania nikogo ani namawiania do powielania opisywanych w niej postaw. Renata Gardian poszukuje odpowiedzi na pytania, co skłania kobiety do podejmowania opisanych działań oraz z jakich powodów mężczyźni zaczynają je sponsorować. W publikacji zostają wyjaśnione różnice występujące pomiędzy prostytucją a sponsoringiem a także czynniki, które sprzyjają uzyskiwaniu dóbr przez sponsoring.

Książka przedstawia wyłącznie wyniki badań prowadzone przez Gardian. Zostały ujęte z dwóch perspektyw: ze strony kobiet, które podejmują się sponsoringu oraz ze strony mężczyzn, którzy szukają młodych dziewczyn do „umilania” sobie czasu. Do próby badawczej Gardian wyłoniła osiem kobiet, które zostały sklasyfikowane według sześciu kategorii wyodrębnionych ze względu na ich strefy życia. Każdej rozmówczyni dobrano fikcyjne imię oraz wiek. W przypadku mężczyzn, badania zostały przeprowadzone przez Internet, ze względu na bezpieczeństwo autorki. Wyłoniła sześćdziesięciu czterech mężczyzn, którzy odpowiedzieli na zamieszczone ogłoszenie oraz złożyli propozycję sponsoringu. Książka jest zrozumiała dla każdego ze względu na przystępne słownictwo oraz wprowadzenie do problemu badawczego.

Autorka rozpoczyna od definicji oraz rysu historycznego prostytucji, następnie przedstawia skutki oraz etiologię prostytucji, podejmuje próbę przybliżenia zjawiska sponsoringu. Przedstawia także metodologię badań własnych, by przejść do szczegółowych analiz. Publikacja jest wartościowa ze względu na zachowanie wartości merytorycznej i naukowego podejścia do opisywanego zjawiska. Autorka poprzeplata konkretne przypadki z wynikami badań, przytaczając bezpośrednie wypowiedzi kobiet i mężczyzn, zestawiając je ze statystykami. Interesująca jest próba spojrzenia z punktu psychologiczno-socjologicznego na motywy, którymi kierują się osoby osiągające zysk i dobra materialne w taki właśnie sposób. Jak się okazuje, odznaczają się niską samooceną, ale i wstydem z powodu sposobu, dzięki któremu się utrzymują. Środowiska z których pochodzą to wielodzietne, biedne bądź patologiczne rodziny. Według badanych dziewczyn, zjawisko sponsoringu to tymczasowa forma utrzymania się, jednak podkreślają, że ciężko będzie zerwać z wysokim poziomem życia, który gwarantuje im obecne zajęcie. Z kolei sponsorzy najczęściej szukają dziewczyn, które będą zaspokajały ich seksualnie i gotowi są spełniać każdą zachciankę w zamian za zaspokojenie swoich fantazji, za co przede wszystkim oczekują anonimowości. Jest to dość trudny temat zwłaszcza, że proces dzieje się w zamkniętym środowisku a dziewczyny nie są chętne do dzielenia się opowieściami z innymi. Publikacja ma dość bogatą bibliografię, która porusza wybrane aspekty badanego zagadnienia.

Polecam książkę, ponieważ myślę, że warto zwrócić uwagę na poruszany temat i zapoznać się z nim, zanim zaczniemy kogoś piętnować. Nigdy nie wiadomo, co spotka daną osobę w życiu i do czego jest w stanie się posunąć pozostając w kryzysowej sytuacji.

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Szlachetna Paczka VI

szlachetna-paczka-banner

Szanowni Państwo,

Miło nam poinformować, że już po raz szósty bierzemy udział w akcji Szlachetna Paczka.
Tym razem organizujemy paczkę dla Mamy (39 l.) samotnie wychowującej dwie córki, Wiktorię (11 l.) oraz Paulinę (8 l.).
Kontynuując tradycję zapraszamy wszystkich Studentów oraz Kadrę Naukową do włączenia się w tę wyjątkową akcję!

Opis rodziny:
Pani Katarzyna (39 l.) samotnie wychowuje dwoje dzieci: Wiktorię (11 l.)i Paulinę (8 l.). Z powodu braku wykształcenia ma ogromne trudności w znalezieniu pracy. Całe dorosłe życie zajmowała się wychowywaniem dzieci. Dzieci z pierwszego związku zostały z ojcem z powodu braku środków na utrzymanie. Dwoje dzieci z drugiego związku są całym światem dla pani Katarzyny, która intensywnie szuka pracy, aby poprawić sytuację bytową swojej rodziny. Rodzina utrzymuje się głównie z zasiłków. Po odjęciu kosztów utrzymania mieszkania i zakupu leków na zaspokojenie podstawowych potrzeb zostaje niewielka suma. Pani Katarzyna chciałaby podnieść swoje wykształcenie, aby zwiększyć swoje szanse na znalezienie zatrudnienia. Wierzy że los się do nich w końcu uśmiechnie. Zarówno dzieci jak i pani Katarzyna kochają zwierzęta. Rodzina jest bardzo zżyta ze sobą i wzajemnie się wspiera, dziewczynki są bardzo zdolne. Wiktoria uwielbia tańczyć i marzy, aby podjąć naukę w szkole tańca. Pani Katarzyna wśród najważniejszych potrzeb wymienia żywność i środki czystości. Dodała również, że bardzo pomógłby odkurzacz, gdyż stary się zepsuł, a nie stać ich na zakup nowego.

Rodzina potrzebuje również:

  • odzieży oraz obuwia (głównie zimowe);

Pani Katarzyna – rozmiar ubrań XL, sylwetka puszysta, rozmiar obuwia 37
Wiktoria – rozmiar 160 cm, sylwetka szczupła, rozmiar obuwia 36
Paulina – rozmiar 140 m, sylwetka szczupła, rozmiar obuwia 30

  • środków czystości  oraz kosmetyków z serii Emolium (dla córki chorującej na atopowe zapalenie skóry),
  • wyposażenia mieszkania (ręczniki, pościel),
  • przyborów szkolnych,
  • inne potrzeby – karma dla kota oraz psa, drapak dla kota
  • specjalne upominki – rodzina zaznacza, że będą bardzo szczęśliwi z każdego otrzymanego daru. Dziewczynki są już w takim wieku, że potrafią cieszyć się z każdej drobnostki. Pani Katarzyna nie potrafi powiedzieć co jest jej marzeniem oprócz szczęścia dzieci.

Rzeczy prosimy przynosić do pokoju p. Małgorzaty Gimińskiej (sekretariat KEiAK UMK, parter Collegium Humanisticum) do 6 grudnia 2016.

W razie pytań prosimy o kontakt mailowy:
nataladn@gmail.com
Natalia Damrat
Koordynator projektu Szlachetna Paczka od Etnologów VI

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Recenzja – “Mur. 12 kawałków o Berlinie”

Kolejny tydzień, kolejna recenzja :)
Był już film, była opera… tym razem zapraszamy Was do lektury… :)

“Mur. 12 kawałków o Berlinie”, red. Agnieszka Wójcińska, Wydawnictwo Czarne, 2015

Książka stanowi zbiór esejów, których tematyka oscyluje właśnie wokół tytułowego MURU. Chodzi tu oczywiście o ten szczególny mur – Mur Berliński. Kwestię jego roli i istoty poznajemy przez pryzmat kilkunastu reportaży, których autorami są Polacy i Niemcy. Każdy z nich przedstawia historię związaną z murem – nie zawsze dosłownie. Tym samym, każdy autor zupełnie inaczej podaje czytelnikowi świat przedstawiony, kładzie nacisk na inny wątek, związany zarówno z istnieniem, upadkiem jak i życiem po zburzeniu MURU.
Ciekawe jest niedosłowne traktowanie „muru” – ilu autorów, tyle spojrzeń na problematykę. Dzięki temu poznajemy historię przez pryzmat bohaterów, którzy w różny sposób doświadczyli muru (być może nawet doświadczają go do dziś…?).
Książka wzbogacona niezwykłymi fotografiami Filipa Springera zbudzi w wielu pytanie, czy mur naprawdę runął i jaki kształt ma pozostała po nim blizna…

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Recenzja – “Goplana”

Kolejna środa – prezentujemy drugą recenzję nadesłaną w ramach naszego projektu :). Tym razem mamy dla Was… operę :). Miłej lektury…, i zapraszamy do nadsyłania kolejnych materiałów!

„Nigdy nie baw się miłością!”, czyli o zbrodni w III aktach.

3 listopada 2016 r. Teatr Wielki wystawił „Goplanę”, operę Władysława Żeleńskiego w reżyserii Janusza Wiśniewskiego, pod batutą Grzegorza Nowaka, która powraca po latach na deski teatru (ostatni raz będąc wystawianą w 1949 roku). Widowisko mogła zobaczyć nie tylko publiczność, ale i widzowie, dzięki internetowej transmisji (która jest dostępna na stronie http://www.theoperaplatform.eu/en/opera/zelenski-goplana). W rolach głównych wystąpili: Edyta Piasecka (Goplana), Wioletta Chodowicz (Balladyna), Katarzyna Trylnik (Alina), Arnold Rutkowski (Kirkor), Mariusz Godlewski (Kostryn), Rafał Bartmiński (Grabiec), Małgorzata Walewska (Wdowa).
Wyjątkowość przedstawienia polega na oparciu sztuki o słowiańską tradycję: świata fantastycznego przenikającego się ze światem realnym, pełnym baśniowości, tak jak uchwycił to Słowacki w „Balladynie”. Usłyszeć można było też muzykę z polskich tańców: mazurka, kujawiaka, oberka i poloneza.
Spektakl zachwycał muzyką i śpiewem. Wizualizacje tła wykorzystano minimalnie, dzięki czemu nie grały głównej roli i nie przytłaczały, ale dodawały nastroju spełniając tym swoje zadanie. Odgrywane postaci oraz kunszt wokalny aktorów, świetnie odzwierciedlały ludzką naturę wraz ze wszystkimi jej pragnieniami i całym wachlarzem emocjonalnym: żądzą władzy, poczuciem winy, gniewem, radością czy rozpaczą. Wszystko to, osnute sceniczną mgłą, stworzyło niesamowity klimat tajemniczości, magii, baśniowości i uczyniło „Goplanę” niezwykłym widowiskiem. Stroje i charakteryzacja, zwłaszcza Goplany, i towarzyszących jej nimf, znakomicie odzwierciedlały ich charakter: demoniczny, nie z tego świata. Trudno było też nie zachwycić się śpiewem zakochanej Królowej Jeziora, jak i jej późniejszymi pieśniami złamanego serca.
Najbardziej poruszającą sceną była dla mnie rozmowa Balladyny z matką, podczas której wdowa odkrywa co tak naprawdę stało się z Aliną i kto sprowadził na jej córkę ów los. Rozpacz i ból w śpiewie postaci, odgrywanej przez mistrzowską Walewską, rozdzierały serce i powodowały, że cierpła skóra.
Natomiast za słaby punkt uważam stroje rycerzy z armii Kirkora – żywe niebieskie i czerwone zbroje nieco raziły, natomiast sam Kirkor w białej zbroi w pierwszej chwili mógł skojarzyć się ze szturmowcem z „Gwiezdnych Wojen”; choć oczywiście wiemy, że chodziło tu o symbolikę zawartą w kolorystyce zbroi: czarnej Kostryna i białej Kirkora. Spektakl uważam za udany i godny polecenia. Była to prawdziwa uczta dla ucha, oka i duszy.

14925668_1157830780962533_1044713616643497742_n

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Zebranie Koła Naukowego!

Uwaga!

Wszystkich Studentów i Doktorantów KEiAK zapraszamy na pierwsze w tym roku akademickim zebranie naszego Koła Naukowego, które odbędzie się 14 listopada (poniedziałek) – zbiórka o 20:00 pod gabinetem dr. Beszterdy.

Zapraszamy!
:)

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Recenzja – “Ostatnia rodzina”

Witamy! :)
Publikujemy dziś pierwszą, nadesłaną do nas recenzję – za tydzień kolejna!

Długie, jesienne wieczory, więc… zapraszamy na film!

„Ostatnia rodzina”, reż. Jan P. Matuszyński, 2016, Polska

Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik, Aleksandra Konieczna, Andrzej Chyra – widząc taką obsadę aktorską, nietrudno spodziewać się dobrego kina. I rzeczywiście – w „Ostatniej rodzinie” każdy z artystów stworzył niepowtarzalną kreację. I choć w zapowiedziach najczęściej podkreślano geniusz Andrzeja Seweryna, moją uwagę najbardziej zwrócił grający Piotra Dmochowskiego Andrzej Chyra. Widzowie kojarzący aktora z „Samotności w sieci” czy „W imię…”, zapewne mocno się zdziwią… .
Akcja filmu zaczyna się w roku 1977, kiedy to Tomasz Beksiński wprowadza się do nowego mieszkania. Z racji, że Rodzice mieszkają na tym samym osiedlu, ich kontakty z synem pozostają nadal bardzo żywe. Chorobliwa troska matki, artystyczne inspiracje ojca i próba odnalezienia swojej drogi przez syna sprawiają, że wszyscy będą musieli w pewnym momencie zacząć walczyć o kontrolę nad własnym życiem.

Obraz pełen niedomówień i niedosłowności, chwilami jakby nierzeczywisty. Obraz w którym atmosferę buduje wszystko: gra aktorów mistrzowsko wpleciona w doskonale budującą napięcie muzykę. Do tego zaskakujące przejścia, zatrzymania akcji – tak potrzebne, aby oddać ogrom tajemnic, jakie towarzyszyły życiu rodziny Beksińskich. Wsłuchany w muzykę i wpatrzony w pojawiające się na ekranie szarości zachmurzonego blokowiska widz ma wrażenie, że kolejne krople deszczu padają tuż obok niego. Niewiele potrzeba, aby mieć wrażenie, że jesteśmy tam – z wizytą u Beksińskich. Film nietuzinkowy, film po którym moje patrzenie na świat nie jest już takie samo. I obowiązkowy, nie tylko dla wielbicieli malarstwa Zdzisława Beksińskiego.

Opublikowano KNSE | Skomentuj

Studenci i Doktoranci!

Rok akademicki rozpoczął się na dobre a my ruszamy z nowym projektem! Chcemy, aby na profilu facebookowym i stronie internetowej naszego Koła Naukowego regularnie pojawiały się pisane przez Was recenzje filmów, książek i wystaw (związanych z etnologią/antropologią kulturową, oczywiście).
Czytacie, oglądacie, odwiedzacie – podzielcie się z nami swoimi wrażeniami (niekoniecznie pozytywnymi), refleksjami po lekturze książki, obejrzeniu filmu, odwiedzeniu wystawy…!

Zasady:

1. Piszecie recenzję i przesyłacie ją na adres koordynatora projektu.

2. Nadesłana recenzja zostanie opublikowana na profilu facebookowym i stronie internetowej naszego Koła Naukowego.

3. Ważne – Autor może zażyczyć sobie, aby opublikować jego recenzję pod pseudonimem (wówczas imię i nazwisko pozostaje jedynie do wiadomości koordynatora).

4. Recenzja powinna mieć objętość max. 2000 znaków.

Stwórzmy wspólnie platformę wymiany opinii, dzielmy się swoimi przemyśleniami, polecajmy sobie nawzajem ciekawe książki, filmy i wystawy! Projekt trwa przez cały semestr zimowy, a zatem czekamy cały czas na Wasze teksty. Nadsyłajcie a będziemy je publikować regularnie.

Ogłoszenie zostało zamieszczone także na profilu facebookowym Koła Naukowego - zachęcamy do odwiedzenia strony i lajkowania! :)

mgr A. Kmieć
Koordynator projektu
e-mail: aniamail87@o2.pl

Opublikowano KNSE | Skomentuj